Przejdź do treści

    Zapisy online otwarte

    Wróć do bloga
    Mowa i język
    14 kwietnia 202612 min

    Przez lata zamawiałem nie to, co chciałem. O jąkaniu u dorosłych i o tym, że nigdy nie jest za późno

    Ad VerbumZespół Ad Verbum
    Przez lata zamawiałem nie to, co chciałem. O jąkaniu u dorosłych i o tym, że nigdy nie jest za późno

    Jest taka chwila, którą zna wiele osób jąkających się. Siedzisz w restauracji, przeglądasz menu i szukasz. Nie szukasz tego, co chcesz zjeść. Szukasz tego, co będziesz w stanie zamówić bez bloku. Wybierasz zupę, bo na „z" nie zatykasz się tak jak na „ł" z łososia, który naprawdę miałeś ochotę.

    Albo inna chwila: telefon dzwoni, patrzysz na ekran i odkładasz go. Oddzwonisz SMS-em. Albo wcale.

    Albo zebranie w pracy. Masz gotową myśl, wiesz, co chcesz powiedzieć. Czekasz na przerwę w rozmowie. Przerwa się pojawia, zaczynasz mówić i czujesz, jak słowo zatrzymuje się gdzieś w gardle. Ktoś wchodzi ci w zdanie. Odpuszczasz. Nikt nie wie, że miałeś coś do powiedzenia.

    Z czasem takie chwile przestają być wyjątkami. Stają się sposobem, w jaki funkcjonujesz. Przestajesz o nich myśleć jako o skutku jąkania. Po prostu tak jest.

    Czym jest jąkanie u dorosłego

    Jąkanie nie zaczyna się w dorosłości. Zaczyna się zwykle między trzecim a siódmym rokiem życia. To, z czym dorosły trafia do gabinetu, to zazwyczaj jąkanie, które towarzyszy mu od dzieciństwa, z całą historią, którą przez te lata zbudowało wokół siebie.

    Dr Krzysztof Szamburski, logopeda i psycholog z ponad 30-letnim doświadczeniem w pracy z jąkaniem, który prowadzi terapię w Ad Verbum, opisuje jąkanie jako górę lodową. Na powierzchni widać niepłynne mówienie: powtarzanie sylab, bloki, napięcie w twarzy. Pod powierzchnią jest wszystko to, czego nie widać: lęk przed konkretnymi słowami i sytuacjami, wstyd, zmęczenie codziennym wysiłkiem, i właśnie te drobne decyzje, które podejmujesz automatycznie, żeby uniknąć trudnego momentu.

    U dorosłego ta podwodna część góry lodowej jest zazwyczaj znacznie większa niż u dziecka. Bo miała więcej czasu, żeby urosnąć.

    Jak jąkanie zawęża życie

    Unikanie zaczyna się od małych rzeczy. Zamieniasz jedno słowo na inne, łatwiejsze. Nie odbierasz telefonu od nieznanych numerów. Dajesz się przedstawiać przez innych, zamiast mówić, jak masz na imię.

    Potem robi się więcej. Nie zgłaszasz się na stanowisko, które wymaga prowadzenia prezentacji. Rezygnujesz z awansu, bo nowa rola wiąże się z więcej rozmowami. Unikasz poznawania nowych ludzi, bo pierwsze zdanie jest najtrudniejsze.

    Dr Szamburski mówi o czymś, co obserwuje u wielu swoich pacjentów: jąkanie staje się wyjaśnieniem na wszystko. Nie poszedłem na te studia, bo się jąkam. Nie awansuję, bo się jąkam. Nie jestem w stanie prowadzić tego projektu, bo się jąkam. To przekonanie, które z czasem trudno odróżnić od prawdy o sobie.

    Problem w tym, że im więcej życia oddajesz jąkaniu, tym trudniej to odwrócić. Każda rezygnacja utwierdza przekonanie, że inaczej się nie da. A przekonanie sprawia, że przy następnej okazji strach jest jeszcze silniejszy.

    Rady, które nie działają

    Jeśli jąkasz się od lat, znasz je wszystkie.

    „Uspokój się." Stres nasila jąkanie, ale nie jest jego przyczyną. Relaksacja może trochę pomóc, ale nie rozwiązuje problemu. I za każdym razem, gdy to słyszysz, pojawia się dodatkowy komunikat: to twoja wina, że się jąkasz.

    „Mów wolniej, oddychaj." Jąkanie nie wynika z szybkiego tempa. Ciągłe skupianie się na tym, żeby mówić wolniej, zwiększa napięcie, zamiast je zmniejszać.

    „Myśl, zanim zaczniesz mówić." Problem nie leży w myśleniu. Wiesz, co chcesz powiedzieć. Problem leży w tym, co dzieje się między myślą a słowem, gdy jest przy tym drugi człowiek.

    Te rady są nieszkodliwe jako intencja. Jako pomoc, nie działają. I wielu dorosłych, którzy ich próbowało i się zawiodło, wyciąga z tego wniosek, że po prostu nie da się nic zrobić. To błędny wniosek.

    Dlaczego „za późno" nie istnieje

    Wiele osób dorosłych nosi w sobie przekonanie, że na terapię jąkania jest już za późno. Że to coś dla dzieci. Że ich jąkanie jest już „utrwalone" w sposób, którego nie da się zmienić.

    To przekonanie jest zrozumiałe, ale nieprawdziwe.

    Terapia jąkania u dorosłych działa inaczej niż u dzieci, ale działa. Dorosły ma coś, czego dziecko nie ma: samoświadomość. Rozumiesz swoje wzorce, wiesz, w których sytuacjach jest najtrudniej, potrafisz obserwować własne reakcje i nad nimi pracować. To nie jest przeszkoda w terapii. To jest zasób.

    Realistyczny cel terapii u dorosłego to nie całkowite wyeliminowanie jąkania. To odbudowanie poczucia kontroli nad mową, zmniejszenie lęku przed mówieniem i, co równie ważne, odwrócenie nawyków unikania, które przez lata zawęziły twoje życie. Wielu dorosłych po terapii opisuje to tak: jąkam się nadal, ale przestałem się bać mówienia. I to zmieniło wszystko.

    Jak wygląda terapia jąkania u dorosłych w Ad Verbum

    Z dorosłymi osobami jąkającymi się pracuje u nas dr Krzysztof Szamburski. Jego podejście łączy dwa tory pracy, które muszą iść równolegle, bo jedno bez drugiego nie wystarczy.

    Praca z techniką mówienia. Dr Szamburski opracował metodę wystukiwania sylab: spowolnienie mowy połączone z delikatnym gestem, który pomaga odzyskać poczucie kontroli nad tym, co się mówi. To narzędzie, które wielu dorosłych opisuje jako pierwszy moment, gdy poczuli, że mają wpływ na swoje mówienie. Z czasem gest staje się coraz mniej potrzebny.

    Praca z lękiem i unikaniem. Samo mówienie płynniej w gabinecie nie wystarczy, jeśli przy pierwszym telefonie od nieznanego numeru stary strach wraca w całości. Dlatego równolegle pracujemy z wzorcami unikania, z przekonaniami o sobie i z konkretnymi sytuacjami, które są najtrudniejsze. To często wymaga czasu, ale przynosi trwałe zmiany.

    Wszystko zaczyna się od rozmowy: nie tylko o mowie, ale o całej sytuacji. Kiedy jąkanie jest najgorsze, z czego rezygnujesz przez nie, jak wpływa na codzienne życie. Na tej podstawie ustalamy, od czego zacząć.

    Turnus „Mówię Swobodnie": co daje praca w grupie

    Oprócz terapii indywidualnej organizujemy od ponad dekady letni turnus terapeutyczny „Mówię Swobodnie". Trwa dwa tygodnie, odbywa się nad morzem. Pracują w nim trzy oddzielne grupy: młodsze dzieci, starsze dzieci i dorośli, każda z własnym programem dostosowanym do wieku i doświadczenia.

    Dla wielu dorosłych turnus jest pierwszym doświadczeniem bycia w grupie ludzi, którzy mają ten sam problem. Trudno przecenić, co to zmienia.

    Przez lata jąkania uczysz się ukrywać. Nie mówić o tym w pracy, udawać że to „chwilowa nerwowość", unikać sytuacji, w których ktoś mógłby to zobaczyć. Na turnusie nie ma czego ukrywać. Wszyscy są tu z tego samego powodu. Wstyd, który przez lata był jednym z najtrudniejszych elementów jąkania, traci swoją siłę bardzo szybko, gdy siedzi się w grupie ludzi z tym samym doświadczeniem.

    Do tego dochodzi intensywność: kilkadziesiąt godzin pracy w ciągu dwóch tygodni daje efekty, których cotygodniowe wizyty przez wiele miesięcy nie są w stanie zastąpić. I prawdziwe sytuacje: sklep, kawiarnia, rozmowa z nieznajomą osobą. Ćwiczenia nie kończą się przy biurku terapeuty, bo właśnie o to chodzi, żeby to, czego się uczysz, działało w codziennym życiu, a nie tylko w gabinecie.

    Turnus prowadzą dr Szamburski i dr Karina Szafrańska, neurologopeda i założycielka Ad Verbum.

    Kiedy warto się zgłosić

    Nie ma granicy wieku ani „poziomu jąkania", od którego zaczyna się warto. Warto wtedy, gdy jąkanie ogranicza twoje życie w sposób, który odczuwasz.

    Kilka sytuacji, które mogą być sygnałem:

    • Regularnie unikasz sytuacji, w których trzeba mówić: telefony, prezentacje, nowe znajomości, rozmowy z nieznajomymi.
    • Podejmujesz decyzje zawodowe lub życiowe z myślą o tym, żeby mówić jak najmniej.
    • Czujesz, że jąkanie „zawęziło" twoje życie, ale traktujesz to już jako coś stałego.
    • Próbowałeś różnych rzeczy i nic nie działało, więc przestałeś próbować.

    Żadna z tych sytuacji nie jest powodem do wstydu. Każda jest wystarczającym powodem, żeby umówić się na konsultację i sprawdzić, co jest możliwe.

    Najczęściej zadawane pytania

    Czy dorosły może przestać się jąkać?

    Realistycznym celem terapii jest znacząca poprawa płynności mowy i, co często ważniejsze, zmniejszenie lęku przed mówieniem oraz odwrócenie nawyków unikania. Wielu dorosłych po terapii mówi, że nadal się jąka, ale przestało to dominować ich życie. To jest osiągalne.

    Czy jąkanie u dorosłego można wyleczyć do końca?

    Całkowite wyeliminowanie jąkania nie jest gwarantowanym wynikiem terapii u dorosłych. Ale „wyleczenie" to nie jedyny wartościowy cel. Odzyskanie poczucia kontroli nad mową, mówienie w sytuacjach, których wcześniej unikałeś, zmniejszenie wstydu i lęku - to zmiany, które wielu dorosłych opisuje jako przełomowe dla jakości życia.

    Ile trwa terapia jąkania u dorosłego?

    To zależy od sytuacji wyjściowej i celów, które ustalamy razem. Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich. Turnus „Mówię Swobodnie" może znacząco przyspieszyć proces, bo daje intensywność pracy, której regularne wizyty nie zapewniają.

    Czy terapia grupowa (turnus) jest dla mnie, skoro całe życie ukrywałem jąkanie?

    Właśnie dlatego turnus może być szczególnie ważnym doświadczeniem. Ukrywanie jąkania przez lata jest wyczerpujące i utrzymuje wstyd. Bycie w grupie osób z tym samym doświadczeniem często działa jako moment, który zmienia perspektywę szybciej niż wiele godzin terapii indywidualnej. Więcej o tym, dlaczego turnus jest często punktem zwrotnym dla dorosłych.

    Czy muszę mówić w pracy o tym, że się jąkam?

    Nie musisz. Ale wielu dorosłych po terapii mówi, że zaczęli mówić o swoim jąkaniu i że to, wbrew ich obawom, zmieniło relacje w pracy na lepsze. To osobista decyzja, nie warunek terapii.

    Co, jeśli próbowałem już różnych metod i nie działały?

    To częsta sytuacja. Wiele popularnych podejść do jąkania skupia się wyłącznie na technice mówienia i pomija pracę z lękiem i unikaniem, które są równie ważne. Jeśli poprzednia terapia nie przyniosła efektów, warto sprawdzić, czy pracowała na obu poziomach jednocześnie.

    Możesz mówić inaczej niż teraz

    Jeśli przez lata zamawiałeś nie to, co chciałeś zjeść, nie odbierałeś telefonów, rezygnowałeś z rzeczy, bo mówienie było zbyt trudne - to nie jest po prostu „twój charakter" ani „twój sposób bycia". To są skutki jąkania, nad którymi można pracować.

    W Ad Verbum z dorosłymi osobami jąkającymi się pracuje dr Krzysztof Szamburski, autor metody wystukiwania sylab i twórca turnusu „Mówię Swobodnie". Towarzyszy mu dr Karina Szafrańska, neurologopeda i założycielka poradni.

    Zapraszamy na konsultację. Zaczniemy od rozmowy o tym, jak wygląda twoja sytuacja i co chciałbyś zmienić.


    Artykuł powstał w oparciu o wiedzę i doświadczenie kliniczne dr. Krzysztofa Szamburskiego, w tym jego publikacje naukowe: „Jąkanie - przyczyna czy skutek zaburzeń emocjonalnych" (Logopeda), „Mity w podejściu do istoty jąkania i jego terapii" (Forum Logopedy), „Metoda wystukiwania sylab" (Forum Logopedy), „Diagnoza niepłynności mówienia" (w: Diagnoza logopedyczna, red. E. Czaplewska, S. Milewski).

    jąkanie u dorosłych
    terapia jąkania dorosły
    jak przestać się jąkać
    jąkanie Warszawa
    turnus jąkanie dorośli
    Mówię Swobodnie
    logopeda jąkanie dorosły

    Turnus „Mówię Swobodnie” - Łeba, 8-22 sierpnia 2026

    60 godzin terapii intensywnej dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Sprawdź szczegóły i zapisz się.

    Zapisz się na turnus