Przejdź do treści

    Zapisy online otwarte

    Wróć do bloga
    Mowa i język
    12 kwietnia 202614 min

    Dlaczego w jąkaniu sam trening techniczny nie wystarczy. O tym, co robi turnus terapeutyczny

    Ad VerbumZespół Ad Verbum
    Dlaczego w jąkaniu sam trening techniczny nie wystarczy. O tym, co robi turnus terapeutyczny

    Jest coś, co rodzice dzieci jąkających się opisują podobnie. Dziecko chodzi na terapię od kilku miesięcy, widać postęp, terapeuta jest zadowolony. A potem wraca ze szkoły i mówi tak jak wcześniej. Albo mija długi weekend i jakby część pracy znikła. Nie cała, ale wystarczająco dużo, żeby poczuć frustrację, że to w ogóle działa.

    Dorośli jąkający się znają tę historię od środka. Gabinet terapeutyczny to jedno. Reszta świata to drugie.

    To nie jest przypadek ani wina terapeuty, ani wina pacjenta. To wynika z tego, jak działa uczenie się nowych wzorców mowy i dlaczego kontekst, w którym się ćwiczy, ma decydujące znaczenie dla tego, czy umiejętność zostaje przeniesiona do codziennego życia.

    Dlaczego technika mówienia "wysypuje się" poza gabinetem

    Kiedy osoba jąkająca się uczy się nowej techniki, na przykład metody wystukiwania sylab, opracowanej przez dr. Krzysztofa Szamburskiego, dzieje się coś bardzo konkretnego: mózg buduje nowy wzorzec motoryczny. Wolniejsze tempo, inne rozplanowanie oddechu, precyzyjny rytm mowy. W warunkach terapeutycznych, przy koncentracji i braku presji, ten wzorzec działa dobrze.

    Problem polega na tym, że stary wzorzec, czyli ten jąkający się, nie zostaje usunięty. On nadal istnieje i jest głęboko zakorzeniony, bo był używany przez lata, a mózg sprawnie wraca do wyuczonych automatyzmów w chwilach napięcia. A napięcie w jąkaniu jest właściwie wszędzie poza gabinetem: przy rozmowie z nauczycielem, przy zamawianiu jedzenia, przy odbieraniu telefonu od nieznanego numeru, przy odpowiedzi przed klasą.

    Badania nad uczeniem się motorycznym pokazują, że nowa umiejętność staje się odporna na stres dopiero wtedy, gdy była ćwiczona w warunkach zbliżonych do tych, w których ma działać. To dotyczy zarówno sportu, jak i mowy. Pianista, który ćwiczy tylko w ciszy własnego pokoju, może zagrać perfekcyjnie na próbie i zepsuć się na koncercie. Nie dlatego, że nie umie grać, ale dlatego, że nowy wzorzec nie był budowany w kontekście napięcia.

    W jąkaniu ten problem jest zwielokrotniony, bo napięcie nie jest tylko okolicznością zewnętrzną. Jest wbudowane w samo jąkanie.

    Góra lodowa, która utrudnia naukę techniki

    Dr Krzysztof Szamburski od dekad mówi o jąkaniu jako górze lodowej. Widoczna jej część to niepłynne mówienie: bloki, powtórzenia, napięcie w twarzy. Pod powierzchnią jest to, co przez lata narasta wokół jąkania: lęk przed konkretnymi słowami i sytuacjami, unikanie, wstyd, automatyczne decyzje, które osoba jąkająca się podejmuje, żeby nie trafić w trudny moment.

    Ta podwodna część ma bezpośredni wpływ na to, czy technika mówienia w ogóle może zadziałać. Osoba, która od lat boi się pewnych dźwięków, pewnych sytuacji, pewnych rozmówców, wchodzi w te konteksty z wbudowanym napięciem. Technika wymaga spokoju, skupienia, czasu. Lęk robi wszystko na odwrót: przyspiesza, napina, zawęża uwagę.

    Dlatego sama praca z techniką, nawet bardzo dobra, rzadko wystarczy. Terapia jąkania, żeby przynosić trwałe efekty, musi jednocześnie pracować z emocjami i z unikaniem. A to wymaga przestrzeni, której jednorazowe wizyty raz na tydzień po prostu nie dają.

    Godzina w tygodniu to za mało nie dlatego, że terapeuta pracuje źle. To za mało, bo między wizytami osoba wraca do środowiska, które uruchamia stare wzorce, i ma zbyt mało okazji, żeby nowe zdążyły się utrwalić. Terapia intensywna działa na innej zasadzie: nowe wzorce są ćwiczone tak często i w tak różnych warunkach, że mają szansę stać się rzeczywiście dostępne w trudnych momentach.

    Co robi turnus terapeutyczny, czego nie robi gabinet

    Turnus "Mówię Swobodnie" odbywa się od ponad dwudziestu lat. W sierpniu 2026 roku odbędzie się jego jubileuszowa, dwudziesta edycja. To nie jest przypadkowa liczba: program był przez te lata wielokrotnie weryfikowany przez obserwację tego, co naprawdę zmienia się w funkcjonowaniu uczestników po powrocie do domu.

    Intensywność terapii podczas turnusu wynosi około 60 godzin w ciągu dwóch tygodni. To więcej niż rok regularnych wizyt raz na tydzień. Ale intensywność to nie jedyna różnica.

    Praca z techniką mowy w warunkach rzeczywistych. Uczestnicy uczą się i utrwalają techniki, przede wszystkim metodę wystukiwania sylab, której autorem jest dr Szamburski, oraz rytmizację i kontrolowane spowolnienie tempa mowy. Ale ćwiczą je nie tylko przy biurku terapeuty. Ćwiczą je w sklepie, w kawiarni, na spacerze, w rozmowie z nieznajomymi osobami. Właśnie to przenoszenie umiejętności do prawdziwych sytuacji jest warunkiem, żeby technika stała się naprawdę własna, a nie tylko zasób dostępny w bezpiecznym otoczeniu.

    Praca z emocjami i lękiem przed mówieniem. To drugi, równorzędny poziom terapii. Bez niego technika pozostaje czymś, co działa, gdy nie ma napięcia, i wysypuje się, gdy napięcie rośnie. Uczestnicy pracują z tym, co kryje się pod powierzchnią: z lękiem przed konkretnymi sytuacjami, z historią unikania, z wstydliwymi wspomnieniami, które przez lata towarzyszyły jąkaniu. Dr Karina Szafrańska, neurologopeda, założycielka Ad Verbum i aktorka z wykształcenia, prowadzi podczas turnusu pracę z dramą i autoprezentacją. To nie jest ozdobnik do terapii logopedycznej, to bardzo konkretne narzędzie: możliwość mówienia w warunkach, które odtwarzają napięcie publicznej sytuacji, ale w bezpiecznej przestrzeni, gdzie można próbować tyle razy, ile potrzeba.

    Praca w grupie. Sala terapeutyczna to warunek niewystarczający, żeby zmierzyć się z jąkaniem. Jąkanie jest problemem komunikacyjnym, pojawia się z ludźmi i z ludźmi trzeba nad nim pracować. Turnus daje coś, czego nie da żadna indywidualna wizyta: możliwość mówienia wśród innych osób jąkających się, dla których to, co dla reszty świata jest nieoczekiwane lub krępujące, jest po prostu codziennym doświadczeniem. W tej grupie nie ma powodu do wstydu, nie ma konieczności ukrywania, nie ma niczyich oczekiwań do spełnienia. To środowisko, w którym nowe wzorce mogą być ćwiczone bez ciągłej warstwy lęku przed oceną. A to zmienia warunki nauki fundamentalnie.

    Ciągłość. Dwa tygodnie z rzędu, każdego dnia, oznaczają, że nowy wzorzec nie ma czasu zniknąć między sesjami. Nie ma powrotu do szkoły, do pracy, do środowiska, które uruchamia stare nawyki, zanim nowe zdążą się zakotwiczyć. To okno czasu, w którym mózg pracuje inaczej niż przy terapii przerywanej rytmem tygodnia.

    Kto prowadzi turnus

    Program terapeutyczny jest prowadzony przez troje specjalistów, z których każde wnosi do pracy z jąkaniem inny, uzupełniający się rodzaj wiedzy i doświadczenia.

    Dr Krzysztof Szamburski jest logopedą i psychologiem z ponad 30-letnim doświadczeniem klinicznym w pracy z jąkaniem. Jest autorem metody wystukiwania sylab i twórcą turnusu "Mówię Swobodnie", którego jest organizatorem od pierwszej edycji. Opublikował szereg prac naukowych poświęconych diagnostyce i terapii jąkania, w tym artykuły w "Logopedzie" i "Forum Logopedy". Jego podejście do jąkania opiera się na rozumieniu niepłynności jako problemu, który ma jednocześnie wymiar techniczny, emocjonalny i społeczny, i który nie poddaje się terapii, gdy pracuje się tylko na jednym z tych poziomów.

    Dr Karina Szafrańska jest neurologopedą, założycielką poradni Ad Verbum, doktorem nauk humanistycznych Akademii Pedagogiki Specjalnej. Jest także aktorką i specjalistką dramy terapeutycznej, a jej wykształcenie artystyczne bezpośrednio przekłada się na pracę z uczestnikami turnusu. Jako Ekspert Polskiego Związku Logopedów prowadzi pracę z autoprezentacją, oddechem i ciałem w kontekście mówienia. Od lat współprowadzi turnus "Mówię Swobodnie".

    Dr Ewa Małachowska jest neurologopedą z ponad 30-letnim doświadczeniem klinicznym. Kieruje Poradnią Autystyczną Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, była wieloletnią przewodniczącą Polskiego Związku Logopedów. Jej udział w turnusie wzmacnia multidyscyplinarny charakter pracy terapeutycznej.

    To nie jest przypadkowy skład. Jąkanie, szczególnie u osób z dłuższą historią, wymaga jednoczesnej pracy logopedycznej, psychologicznej i pedagogicznej. Turnus jest tak skonstruowany, żeby żadnego z tych poziomów nie pomijać.

    Dla kogo jest turnus "Mówię Swobodnie"

    Turnus jest adresowany do dzieci, młodzieży i dorosłych. Grupy są dobierane wiekowo, więc każda z nich pracuje w programie dostosowanym do etapu życia i związanych z nim wyzwań komunikacyjnych: inne są trudności dziecka w wieku szkolnym, inne nastolatka wchodzącego w relacje rówieśnicze, inne dorosłego, który od lat funkcjonuje zawodowo z jąkaniem.

    Nie trzeba mieć wcześniejszej diagnozy logopedycznej ani dokumentacji z terapii, żeby wziąć udział w turnusie. Wystarczy zgłoszenie się z jąkaniem, które jest obecnym i realnym problemem w codziennym funkcjonowaniu.

    Rodziny są mile widziane. Jeden opiekun może uczestniczyć aktywnie w terapii, pozostałe osoby towarzyszące mogą skorzystać z pobytu nad morzem. Łeba, gdzie odbywa się turnus, to miejsce, które daje realne warunki do wypoczynku obok intensywnej pracy. To nie jest przypadkowy wybór lokalizacji: środowisko urlopowe, poza codziennym kontekstem szkoły czy pracy, wspomaga gotowość do pracy i sprzyja transferowi nowych umiejętności.

    Szczegóły organizacyjne: edycja 2026

    Dwudziesta edycja turnusu "Mówię Swobodnie" odbywa się w dniach 8-22 sierpnia 2026 roku w Łebie, w Ośrodku Wypoczynkowym Star. Możliwy jest udział w pełnym, dwutygodniowym turnusie lub wyborze jednego tygodnia: 8-15 sierpnia albo 15-22 sierpnia.

    Cennik:

    Turnus dwutygodniowy (pobyt i terapia łącznie):

    • osoba jąkająca się - 5 500 zł
    • dziecko z jednym opiekunem - 11 000 zł

    Jeden tydzień:

    • osoba jąkająca się - 3 000 zł
    • dziecko z jednym opiekunem - 6 000 zł

    Rezerwacja miejsca wymaga wpłaty zadatku w wysokości 500 zł od osoby do 8 czerwca 2026 roku. Pozostała kwota płatna do 15 lipca 2026 roku.

    Liczba miejsc jest ograniczona. Zapisy i szczegółowe informacje: adverbum.pl/ursynow/turnus-mowie-swobodnie

    Kiedy turnus ma szczególne uzasadnienie

    Turnus nie zastępuje regularnej terapii. Ale są sytuacje, w których jego rola jest trudna do zastąpienia inną formą pracy.

    Wtedy, gdy osoba jąkała się od dzieciństwa i mimo prób terapeutycznych nie przeniosła umiejętności do codziennego życia. Wtedy, gdy unikanie stało się tak zakorzenione, że sama praca z techniką nie przebija się przez warstwę lęku. Wtedy, gdy dziecko lub nastolatek nie miał nigdy doświadczenia bycia wśród innych, dla których jąkanie jest czymś zwykłym. Wtedy, gdy dorosły chce sprawdzić, czy po latach funkcjonowania z jąkaniem możliwa jest rzeczywista zmiana.

    Dwie dekady turnusu "Mówię Swobodnie" pokazują, że ta forma terapii daje inny rodzaj zmiany niż tygodniowe wizyty. Nie szybszą wersję tego samego. Inną jakościowo, bo zbudowaną w warunkach, które umożliwiają naprawdę trwałe zakotwiczenie nowych wzorców w codziennym mówieniu.

    turnus dla jąkających się
    turnus terapeutyczny jąkanie
    terapia jąkania intensywna
    turnus logopedyczny Polska 2026
    Mówię Swobodnie
    turnus jąkanie Łeba
    terapia jąkania dorosły
    terapia jąkania dzieci

    Turnus „Mówię Swobodnie” - Łeba, 8-22 sierpnia 2026

    60 godzin terapii intensywnej dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Sprawdź szczegóły i zapisz się.

    Zapisz się na turnus